Miejska Galeria Sztuki Galeria Willa – Weekend z performansami: Jan Mioduszewski „Kaprysy”

Wczytywanie Wydarzenia
8 listopada - 16:00

Finisaż dwóch wystaw: „emotional stickers internet brainless” Karoliny Jarzębak oraz „Kaprysy” Jana Mioduszewskiego.

Miejska Galeria Sztuki w Łodzi zaprasza na wydarzenia towarzyszące dwóm indywidualnym wystawom prezentowanym obecnie w Galerii Willa przy ul. Wólczańskiej 31 – emotional stickers internet brainless Karoliny Jarzębak oraz Kaprysy Jana Mioduszewskiego. Choć ekspozycje stanowią osobne projekty artystyczne, łączy je refleksja nad współczesnością, płynnością tożsamości i poszukiwaniem nowych form ekspresji w świecie przesyconym obrazami cyfrowymi i malarskimi.

W sobotę 8 listopada o godz. 16.00, zaprezentowany zostanie performans Jana Mioduszewskiego. Kataleptyczne spłynięcie po schodach odwrotnej divy, zwanej Śmierć lub żabie skoki na czerwonym dywanie to satyryczno-paniczne działanie performatywne towarzyszące wystawie artysty balansującego pomiędzy performansem a instalacją. Po performansie odbędzie się rozmowa Doroty Stępniak z Karoliną Jarzębak i Janem Mioduszewskim, która będzie okazją do bezpośredniego spotkania z artystami i refleksji nad współczesnymi formami ekspresji performatywnej.

Spotkanie tłumaczone na PJM.

Najnowszy cykl Jana Mioduszewskiego Figury i budowle, prezentowany pod tytułem „Kaprysy”, rozwija wcześniejsze zainteresowania artysty i zarazem otwiera je na nowe tropy. Już sam tytuł wystawy odsyła do tradycji manierystycznych capricci – fantazyjnych, groteskowych kompozycji, w których artyści dawnych wieków pozwalali sobie na swobodę, żart i grę z formą. To właśnie ta wolność i możliwość żonglowania stylistykami stanowi dla Mioduszewskiego punkt wyjścia. W jego obrazach można odnaleźć wiele śladów inspiracji dawną sztuką: od masek i grotesek znanych z architektury renesansowej i manierystycznej, przez grafiki Jacquesa Callota czy kostiumowe ryciny Nicolasa de Larmessina, po błękitne nieba Giovanniego Belliniego. Centralnym tematem cyklu staje się figura człowieka. Nie jest to jednak klasyczny portret ani realistyczne przedstawienie ciała. Postać pojawia się raczej jako konstrukcja – zbudowana z fragmentów, przypominająca manekiny Giorgia de Chirica, figury z Triadisches Ballett Oskara Schlemmera czy lalki ekspresjonistów. Artysta świadomie rezygnuje z „dumy nowego człowieka”, zastępując ją groteskowymi kukłami, ułomnymi konstrukcjami, które jednocześnie śmieszą i niepokoją. Motyw mebla, typowy dla malarza, powraca zresztą i w nowych obrazach, tym razem w postaci cytatów z dawnego meblarstwa – secesji, biedermeieru czy art déco.

Adriana Usarek, fragment tekstu do wystaw. Foto: HaWa.

Zamknij