Kornelia Dzikowska-Demirska komentuje współczesną płytką fascynację chłopskością,która ujawnia się w komercjalizacji tradycji i romantyzacji wsi. W swoich instalacjach i obiektach z przymrużeniem oka śledzi, jak temat chłopskich korzeni zaczął zajmować szczególne miejsce w prywatnych dyskusjach o tożsamości i w debacie publicznej – od prawicy do lewicy.
Uproszczona historia chłopskości, opowiadana przez pryzmat estetycznych wyobrażeń i barwnych artefaktów jest uwodząca, wręcz magiczna. Jednocześnie fascynacja wsią nie idzie w parze z szacunkiem wobec klasy ludowej,bezlitośnie wzgardzonej społecznie i krytykowanej za swoje potrzeby i oczekiwania.
Podobnie jak na przełomie XIX i XX wieku, dzisiejsza admiracja swojskiej inności, poszukiwanie autentyczności i zatraconych narodowych wartości, czy pragnienie „powrotu do natury”, nieuchronnie prowadzą do powierzchowności. Tak, jak „młodopolska chłopomania stanowiła w gruncie rzeczy szokujący (…) przykład naszego małego podwórkowego kolonializmu, a zarazem podglebie rozwoju koncepcji nacjonalistycznych”*, tak dzisiejszy „zwrot ludowy”, rozgrywający się w czasach nasilających się nastrojów ksenofobicznych, niesie za sobą ryzyko wzmacniania podziałów społecznych.
* Monika Ruszało, Gdzie te chłopy?, art papier, 15 kwietnia 8 (104) / 2008
kuratorka: Joanna Glinkowska



