W wyimaginowanej rozmowie z faszystą, którą autorka prowadzi w głowie, niemal każdego dnia, podawany jest przykład zwierzęcia – ryby. Deleuze i Guattari opisują tę rybę jako „poprzecinaną liniami abstrakcyjnymi”. Kuratorka wystawy, Magdalena Wiśniowska, woli jednak myśleć o rybie Klunzingera, którą widziała niedawno w Egipcie, przeciętej jakby tęczową siatką barw.
„Oto ona” — mogłoby paść w owej rozmowie — „spójrz na tę rybę. Jakże piękna: kolory, rysunek! Wzór zdaje się wcale nie podążać za kształtem ciała. Pomarańczowa kreska w poprzek, nad nią pasy, różowe, falujące linie wokół pyzatego pyska. Wszystko jaskrawe. A jednak — przy pewnym układzie światła — ryba stapia się prawie zupełnie z podwodnym otoczeniem. To, co wydaje się czystą abstrakcją: kształt, linia i barwa — pozwala jej stać się skałą, piaskiem albo odłamkiem koralu.”
Jak piszą Deleuze i Guattari. „ta ryba przecięta jest liniami abstrakcyjnymi, które niczego nie przypominają, nie podążają nawet za organicznymi podziałami jej ciała; lecz właśnie tak rozczłonkowana stapia się z liniami skały, piasku i roślin, stając się niedostrzegalną”.
Rybka w ten sposób „światotworzy”, a kiedy „światotworzy”, staje się niewidoczna. Traci siebie w najżywszy ze sposobów, by nie być zauważoną, a tym samym jeszcze mocniej przynależeć do świata, w którym pływa. W owym zatraceniu może stać się wszystkim innym.
Kuratorka: Magdalena Wiśniowska
Zaproszeni artyści: Julia Klemm, Jonathan Penca, Jakob Glig, Anka Helfert



